sobota, 2 sierpnia 2014

Powroty!

Miejsce obozu opuściliśmy jako pierwsi, ok godziny 13:00 :)

Planowo, podróż zajmie ok 5 godzin więc dotrzemy na miejsce - pod Nadarzyński Ośrodek Kultury , ok godziny 18 -19.


czwartek, 31 lipca 2014

Koniec obozu

W niedziele (27.07.) rozpoczęły się nasze obozowe chatki. Od samego rana każdy zastęp starał się zbudować jak najlepszą chatkę, w której będzie mógł spędzić dwie noce.
Pierwszy dzień przebiegł spokojnie, po zbudowaniu szałasu, wszyscy udaliśmy się na Mszę Świętą, by po niej mile spędzić czas na kąpielisku. Kolacja była pierwszym posiłkiem, który harcerze musieli wykraść.
Następny dzień był ciekawszy. Rano harcerze uczyli się budować kuchnie polowe oraz rozpalać je za pomocą krzesiwa. Po obiedzie i kąpielisku odbyła się główna część programu.Na kolację, każdy zastęp otrzymał kurczaka. Zadaniem harcerzy było rozpalić kuchnię polową krzesiwem, poćwiartować kurczaka oraz upiec go na ognisku. Choć zadanie na początku wydawało się bardzo trudne, wszyscy uczestnicy poradzili sobie z tym zadaniem i już wieczorem w porze kolacji zajadali się kurczakami. Późnym wieczorem, dla relaksu odbyło się kino w plenerze.
Następnego dnia, harcerzy obudził zapach śniadania. Żeby pokazać jak karda kocha swoich uczestników przygotowała spaghetti. Po posiłku rozpoczął się demontaż chatek. By wrócić do obozu, zastęp musiał usunąć chatkę, tak by nie został po niej żaden ślad. Po południu uczestnicy wracali już do obozu, brudni (głownie od farby, bo w końcu gdy ktoś źle się skrada kadra łapie :D ) i zmęczeni.

Wczoraj (30.07) odbyła się całodzienna gra terenowa organizowana przez całą kadrę zgrupowania. Harcerze, działając w patrolach, wędrowali od punktu do punktu, na których musieli, konkurując z innym patrolem, wykonać zadanie. Ten patrol, który pierwszy wykonał poprawnie zadanie, zyskiwał "punkty zwycięstwa". Zastęp z największą liczbą owych punktów wygrywał.
Zadania były różne: od rozpalenia ogniska, wbijania wielkich gwoździ na czas, przechodzenia przez pajęczynę ze sznurka po sztafetę w wodzie.
Wieczorem natomiast każdy obóz miał swój "dzień otwarty", podczas którego podobozy prezentowały jakieś atrakcje. Każdy mógł przyjść do naszego obozu i zrobić podpłomyki albo uczestniczyć w festiwalu piosenki.